Komoda & Amiga plus
Magazyn użytkowników komputerów Commodore

Destruct

Kosmos, dziwne stwory, astronauta… czy to nie brzmi jak tandetna, gwiezdna gra, których są miliony? Brzmi. Wszelako „Destruct” zasługuje – wed ług mnie – na pewną uwagę w tym niezliczonym gąszczu. Zwłaszcza, że jestem szczęśliwym posiadaczem oryginalnej kasety tej gry, jedynego nie-pirata z mojej kolekcji.

Lot w przestrzeni kosmicznej połączony z zestrzeliwaniem przeciwników zwykło się nazywać shoot’em up-em. Nazwa ta oznacza „zestrzel ich”, a przyimek „up” wcale nie znaczy „góra”, mimo iż właśnie w takim kierunku odbywa się ruch w grze tego typu. Z kolei „Destruct” oferuje rozgrywkę w… prawo. Zastanowiło mnie to i chyba gotów byłbym, wbrew wcześniejszemu wywodowi językowemu, nazwać tę grę neologizmem: shoot’em right. To właściwie jedyna innowacja tej gry.

Jak już powiedziałem, poruszamy się astronautą w prawo, a naszym zadaniem jest zestrzeliwanie przeciwników, będących mniej lub bardziej zidentyfikowanymi pojazdami latającymi. Nie jest to jednak zadanie łatwe, bo jest ich pełno, a do tego pędzą prosto na gracza – stąd grę można nazwać wymagającą, trudną. Ponadto trzeba kontrolować wysokość swojego astronauty, który stopniowo opada, a jakikolwiek kontakt z podłożem i konstrukcjami na nim stojącymi kończy się… zgadliście – śmiercią. Rozgrywka budowała mój gniew, a nie dobrą zabawę, a przejście już pierwszego poziomu jest arcytrudne – stąd moja niska ocena za grywalność.

Twórcą gry jest w pełni Clark John Denham. Jego produkcję należy pochwalić za dobrą muzykę – menu głównemu towarzyszy wpadający w uszy kawałek. Efekty specjalne są również schludne, potęgują tajemniczość rozgrywki, chociaż usłyszenie po raz któryś z kolei tego samego wibrującego bzyczka podczas ładowania poziomu po śmierci może być denerwujące… Grafika jest raczej przeciętna, ale czytelna.

Polecam grę „Destruct” jako eksperyment. Jest ciekawą, ale prostą i przewidywalną pozycją. Mimo to – tylko dla doświadczonych gamerów.

Podziel się tym:

Share on facebook
Share on linkedin
Share on twitter
Share on email

Wolisz papier?

C64

Destruct

Kosmos, dziwne stwory, astronauta… czy to nie brzmi jak tandetna, gwiezdna gra, których są miliony?

C64

Castle Wolfenstein

Kiedyś jedno z poczytnych pism zajmujących się grami komputerowymi, przy okazji recenzji gry „Bloodrayne” pisało,

Amiga

Puzznic

Przeciwnicy gier argumentują swoje stanowisko tym, jakoby gry nie rozwijały, nie wnosiły nic do naszych

Copyright 2020, Komoda&Amiga Plus